IV sesja RG

 

IV sesja RG Staroźreby, była zdominowana przez sprawy oświatowe. Wójt gminy przedstawił projekt zamiaru zamknięcia szkół w Smardzewie i Przeciszewie. Jak argumentował - ze względów finansowych. I tu uwaga dla czytających dalej ten tekst: artykuł nie jest finansowany, pisany na zamówienie ani wójta ani na zamówienie nauczycieli czy mieszkańców Smardzewa i Przeciszewa. To moja ocena faktów.

 

Jako jeden z trzech radnych podniosłem rękę za zamiarem zamknięcia szkoły w Smardzewie. Odpowiedzialność za podejmowane decyzje, w moim przekonaniu powinno polegać na kompletnym rozeznaniu w temacie. Poznać głównie aspekty ekonomiczne i merytoryczne. Uchwałą chciałem skierować sprawę do oceny RIO, Wojewody, Związków Zawodowych i Kuratorium Oświaty, żeby ktoś mi powiedział, jak w świetle dokumentów widzą funkcjonowanie tych placówek. No bo komu ufać, skoro uważam, że rację mają wszyscy: wójt, radni, mieszkańcy, nauczyciele. No bo kim jest ten radny? Nieomylnym sędzią? Cały przedmiot sprawy można zweryfikować u wyższych instytucji, bardziej merytorycznych i obiektywnych. My radni gminy Staroźreby to zlepek ludzi z różnymi doświadczeniami - od rolników, sadowników, emerytów, elektryków, inżynierów, magistrów i pedagogów - cała gama różnych opinii. Ponadto jesteśmy związani emocjonalnie z miejscem zamieszkania, ludźmi, środowiskiem, co uniemożliwia nam racjonalną ocenę sytuacji. A sytuacja finansowa tragiczna. Ciężko podjąć na prawdę mądrą decyzję w takich okolicznościach.

 

Będę może zbyt dosadny i pewnie wyleje się na mnie wiadro pomyj, ale spróbuję sobie ułożyć wszystko w głowie. Może ktoś jednak to doceni i pomyśli tak: coś w tym jest. To dla mnie już dużo.

 

  • Nie zgadzam się z twierdzeniem, że zamknięcie szkoły w Smardzewie, czy Przeciszewie to tragedia dla systemu kształcenia i oświaty w gminie Staroźreby. Nie zgadzam się też z tezą o lepszym kształceniu w szkole w Staroźrebach. Standardy nauczania są równe w każdej szkole. Dlatego z każdego środowiska wyrastają w odpowiednich proporcjach księża, elektrycy, piłkarze, lekarze, inżynierowie i prawnicy. I tu Panie i Panowie nauczyciele z tych szkół: to nie tylko wasza zasługa. Sukcesów edukacyjnych absolwentów upatrywałbym w uwarunkowaniach genetycznych dzieci, w ich samodyscyplinie i statystyce populacji osiągających lepsze wyniki w nauce niż pokolenie ich dziadków i rodziców. Szkoła w Smardzewie i Przeciszewie jest jedną z tysiąca szkół w Polsce, nie różniąca się niczym szczególnym. A dla Was zawsze będzie tą najlepszą. To też oczywiste i bezdyskusyjne.

  • Jednocześnie rozumiem kwestie społeczne, emocjonalnie podnoszone przez mieszkańców tych dwóch miejscowości. Argumenty bliskości lokalizacyjnej, z dobrym podejściem do ucznia, wspaniałą atmosferą w małych liczebnie klasach - nawet nie mam zamiaru polemizować, bo to prawda. Tak samo jak ta opowiedziana z mojej perspektywy, 7 - letniego ucznia 30 osobowej klasy w 750 - osobowej szkole podstawowej. Muszę powiedzieć, że państwa argumenty powodują u mnie ciepłe, miłe i wzruszające wspomnienia szkolnej przygody pod nazwą podstawówka nr 17 w Płocku a następnie podstawówka w Staroźrebach.

  • Szkoły w Smardzewie i Przeciszewie to nie są dla mnie szkoły z tradycjami - no przepraszam, ale NIE. Szkoły z tradycjami to w moim rozumieniu Małachowianka (prawie 900 lat tradycji, absolwenci z półki krajowej jak choćby Tadeusz Mazowiecki), czy płocka Jagiellonka. I uwaga, co gorsze - szkół z tradycjami, raczej nie doszukiwałbym się w gminie Staroźreby, nawet uwzględniając wieloletni fakt istnienia. No bo jeśli za 70 - letnią działalność szkoły uznać za tradycyjną, to w Polsce mamy dziś tylko takie – tradycyjne szkoły.

  • Takie stwierdzenie: „na oświacie nie można oszczędzać”. Rozłóżmy zagadnienie na czynniki pierwsze. Przyszłość narodu musi swoje kosztować. Wszystko ok. Ale mogę sobie zadać pytanie, czy nieoszczędzanie o którym mówię oznacza rozpasanie? Gdzie jest granica między oszczędzaniem, a racjonalnym wydawaniem publicznych złotówek? Konia z rzędem temu, kto precyzyjnie wskaże mi granicę ponoszenia kosztów niesubwencjonowanych. Ile mamy dokładać do oświaty? 1 tysiąc złotych, czy 10 tys. zł na głowę rocznie? Jeśli chcecie pomóc rozwiązać ten problem, podsuwam pytania pomocnicze: Ilu mamy nauczycieli w poszczególnych szkołach? Może jest ich za dużo w stosunku do postępującego niżu demograficznego? Może jest ich za dużo w stosunku do odpływu mieszkańców wsi do miast? Może źle tworzymy arkusze organizacyjne? Może problemy z organizacją dojazdów? A może prawo jest takie, że nauczycieli musi być tyle? A może zapisy w karcie nauczyciela? A może…

  • Kolejna sprawa – co ze szkołami w Staroźrebach? Niż demograficzny dotyka również te szkoły. Edukacja dzieci ze szkół Smardzewa i Przeciszewa w szkołach w Staroźrebach, daje gwarancję, że nie wzrastają koszty utrzymania ucznia w tej szkole. Budynek jest naprawdę duży, przestronny i dostosowany do potrzeb większej ilości dzieci niż obecnie. Ma sale gimnastyczną i halę sportową z prawdziwego zdarzenia. Krótko mówiąc: zostawienie szkół w Smardzewie i Przeciszewie, gwarantuje wzrost kosztów w szkole w Staroźrebach.

  • Poruszę stronę legislacyjną ze względu na to, że jestem przewodniczącym rady gminy. Ustawodawca (czyli sejm i senat) wskazali, że jeśli wójt gminy - jako wnioskodawca - zarządca mieniem gminnym i osoba nadrzędna do jednostki organizacyjnej gminy - chce zamknąć szkołę, musi poprosić Radę Gminy o zgodę aż dwa razy. Raz - co miało miejsce 07.02.2019 - podjęta uchwała byłaby podstawą do uzyskania niezależnych opinii organów merytorycznych, o czym pisałem wyżej. Dopiero po pozytywnych opiniach, mógłby przedstawiać dalsze procedowanie. A tu Wójt Gminy Kamil Groszewski, musiałby się naprawdę napracować, żeby przekonać radnych do ostatecznego zamknięcia szkół.

  • Rozumiem zarzut rodziców i radnych pod adresem wójta, o brak szczegółowych wyjaśnień i szczegółowych wyliczeń ekonomiczno - finansowych. Również nie czułem pełni satysfakcji z przedstawionych nam [radnym] dokumentów. Mam pewien niedosyt, wynikający choćby z braku szerokiej informacji w postaci np. prezentacji multimedialnej. Myślę, że mogłyby mnie utwierdzić w przekonaniu, że jest to dobre posunięcie. Wierzę, że wójt Kamil Groszewski, postarałby się dostarczyć mi wszystkie materiały dotyczące zamknięcia szkół do ostatecznego głosowania w kwietniu.

strona główna